Trzeżwiejący Alkoholicy

Krytykanctwo i plotki mogą rozbić Wspólnotową jedność.By uniknąć niepotrzebnych niesnasek i podziałów,powinniśmy zdać sobie sprawę,że wszyscy płyniemy tą samą łodzią.Powinniśmy trzymać się razem to dla nas kwestia życia i śmierci.Społeczność,w której jest miejsce na intrygi lub obmawianie,prędzej czy póżniej musi ulec skłóceniu i rozpadowi.Znależliśmy się we Wspólnocie po to,żeby samemu trzeżwieć i pomagać innym w zachowaniu trzeżwości.To,co powoduje rozłam, nie sprzyja procesowi zdrowienia.Wszyscy powinniśmy odczuwać wdzięczność za wszystkie błogosławieństwa,których doznaliśmy,a na które nie zasłużyliśmy.Wdzięczność czyni nas pokornymi,więc pamiętajmy,że sami niewiele byśmy zdziałali. Pomagając sobie i innym,zdajmy się posłusznie na Bożą Łaskę.Ludzie stronią od egoistów,zarozumialców, plotkarzy i krytykantów; za to prawdziwa pokora przyciąga ich i urzeka.Jeśli chcemy być skuteczni,zrobić coś dobrego dla siebie i dla innych,okażmy zarówno wdzięczność,jak i pokorę.
==============================================================================================
„Duchowość i" Rozmowy o Bogu” 
 Przewodniczący Rady Powierników AA, Ward Ewing pyta: Czy Anonimowi Alkoholicy są wystarczająco zachęcający dla wszystkich przekonań religijnych.? 
 Zapis rozmowy z mityngu Rady Powierników AA, grudzień 2009 rok 

 Członkostwo w AA jest jasno zdefiniowane w Trzeciej Tradycji, 
„Jedynym warunkiem przynależności do AA jest pragnienie zaprzestania picia”.
Tak więc dlaczego zajmujemy się ludźmi odczuwającymi przynależność bądź wykluczenie? Czyż nie jest tak, że każdy, kto pragnie zaprzestać picia powinien czuć się członkiem? 
Jednakże AA jest programem duchowym i wielu nowo przybyłych,o ile nie większość, zraża się rozmowami o Bogu i woli Boga oraz powierzeniu swojego życia i swojej woli opiece Boga jakkolwiek Go pojmujemy.
Kiedy słyszę opowieści uczestników, odkrywam, że wiele z tych dolegliwości wywodzi się z krzywdy, jaką religia poczyniła w alkoholiku,który wciąż jeszcze pije.
Wielu z nich przychodzi dźwigając ładunek winy,która została spotęgowana przez kościoły,które bez wyjątku nazbyt pochopnie oceniają,radzą i potępiają.Bez względu na to skąd przychodzi osąd,dla osoby ciągle zmagającej się z alkoholizmem będzie on zawsze źródłem urazy,winy i beznadziei. 
Pójście na mityng w tym stanie i słuchanie rozmów o Bogu… ! Sami rozumiemy. 
Poza tym Ci,którzy nie wychowali się w tradycyjnym teistycznym pojmowaniu Boga słyszą język o Bogu,który wydaję się bardzo tradycyjny.Jeżeli ktoś jest ateistą bądź agnostykiem,może być mu trudno zaakceptować takie właśnie słownictwo. Pierwszym założeniem w teologii jest to,że Bóg stoi ponad ludzkim pojmowaniem.
Bóg nie jest przedmiotem jak jabłko,czy nawet człowiek.Ci z nas,którzy są religijni powinni być bardziej świadomi tego,że opisujemy Boga językiem alegorii. Musimy zawsze serdecznie witać tych, dla których ta mowa jest nieprzekonująca.Jednym ze sposobów na rozwianie niepokojów w tym zakresie jest przeprowadzenie rozróżnienia pomiędzy religią a duchowością.
Zorganizowana lub zinstytucjonalizowana religia posiada szereg przekonań,które formułują podstawę teologii
.Większość kościołów wyznaniowych kodyfikuje te przekonania w postaci różnych dogmatów lub wyznaniowych credo, nawet w przypadku, kiedy nie używają samego słowa ‘dogmat’. 
Istnieje, bowiem struktura organizacyjna, często hierarchiczna, zdominowana przez wyświęcony kler, ponadto stały, a nawet uregulowany prawnie sposób wyznawania wiary oraz etyczna konsekwencja posadowiona na systemie przekonań – zbioru zakazów i nakazów, czyli reguł do naśladowania. 
Czasami ta etyka wydaje się reprezentować program na doskonałość. Generalnie, te aspekty religii wyznaczają granice definiujące kto do niej należy a kto jest poza nią. Jak wszyscy wiecie, jestem wyświęconym księdzem episkopalnym i dziekanem jednego z seminariów teologicznych naszego wyznania. Proszę jedynie abyście nie zakładali, że jestem taki sam jak każdy z religijnych przewodników, jakich kiedykolwiek znaliście. 
Mam poważne wątpliwości z próbą zaklasyfikowania, kto jest członkiem a kto nim nie jest; nie mamy przecież wglądu w głąb duszy żadnej istoty ludzkiej. Ale największa trudność związaną ze zinstytucjonalizowanym kościołem pojawia się u mnie przy roszczeniu sobie pretensji do poznania prawdy. Każdy, kto studiował teologię wie, że „prawda” zmieniała się dramatycznie w ciągu wieków. To właśnie prawo do poznania prawdy odgrywa centralną rolę w kościelnym rozwoju postrzegania „nas” w przeciwieństwie do „ich”.
 W najgorszym wydaniu prowadziło to niegdyś do polowania na czarownice, inkwizycji oraz prześladowań; w najlepszym prowadzi do hipokryzji i arogancji. Sądzę, że to właśnie roszczenie prawa do prawdy wzbudza wewnątrz religii pożądanie do kontrolowania oraz ducha doskonałości. W przeciwieństwie do tego „duchowe” jest pojęciem szerszym i włączającym. „Duchowe realia” reprezentują wszystkie te rzeczy, które mają wpływ na nasze życie, ale których nie możemy zobaczyć ani dotknąć – pojęcia takie jak miłość, uraza, nadzieja, złość, spokój, niepokój lub pogoda ducha. Duchowe prawdy są obecne w każdej ludzkiej istocie. 
Duchowość nie ma związku z granicami oraz pojęciami „przynależności” i „wykluczenia”.Bez wątpienia Dwanaście Kroków stanowi podstawę programu duchowego, ale jest to duchowość oparta na doświadczeniu a nie na doktrynie.Jak ujmuje to Wielka Księga, „Życie duchowe nie jest teorią. Musimy nim żyć”.Centrum duchowości AA stanowi tajemnica, nie doktryna – tajemnica w cudzie istnień ludzkich odmienionych poprzez stosowanie tych prostych zasad.
Dla mnie, kiedy dążę do poznania poprzez wszystkie narzędzia zinstytucjonalizowanej religii, jedno z narzędzi, którego używam to poszukiwanie sedna mojego osobistego i podstawowego doświadczenia.Kiedy to robię, staję się wolny, wolny od potrzeby chronienia Boga,wolny od potrzeby sprawowania kontroli, wolny od potrzeby osądzania innych. 
Jako część przygotowania tego świadectwa, postanowiłem pomedytować rozważając, jakie są duchowe zasady AA? 
Zaoferowałem te przemyślenia, nie jako dogmatyczną prawdę a po prostu jako refleksje kogoś,kto uczył się i wychowywał na tym programie. 
Sądzę, że podstawowym doświadczeniem duchowym jest rezygnacja z postrzegania siebie jako osoby samo-kierującej się - mogę kontrolować moje picie, jestem silny, powinienem kontrolować innych – na rzecz kierowania siebie przez siłę większą niż moja własna.
 „Po pierwsze”, jak mówi Bill, „musieliśmy porzucić udawanie Boga.To nie działało”.Taki właśnie pogląd przedstawia to o czym ci z nas, którzy używając języka religijnego mówią o „pokorze”. Jest to postępujące uznanie, że nie jesteśmy Bogiem, nie możemy kontrolować własnego życia lub życia innych ludzi oraz to, że dążenie do sprawowania kontroli w istocie czyni życie niekontrolowanym. 
To jest rosnąca akceptacja tego, że musimy znaleźć nowy sposób na życie, które będzie kierowane przez Siłę Większą. Sama nazwa „Siła Większa” wewnątrz Wspólnoty AA oznacza po prostu to, co utrzymuje alkoholika w trzeźwości. Kiesy słucham waszych świadectw, odkrywam, że początkiem takiej duchowości jest nadzieja. 
Kiedy ktoś przychodzi na swój pierwszy mityng, to właśnie nadzieja powoduje jego wejście na drogę trzeźwości i nowego życia. 
Oznacza to, że podstawą wiary członków AA jest nadzieja, iż dzisiaj mogą oni przeżyć trzeźwy dzień. 
Innymi słowy, wiara jest akceptacją tego,że istnieje nadzieja. 
Głównym aktem wiary, więc jest obecność na mityngach. Jeżeli ktoś przychodzi na mityng, osoba ta wyznaje wiarę; osoba ta jest uduchowiona.Od samego początku – nawet przed powstaniem AA, kiedy to Bill i Ebby przeprowadzili swą znaną rozmowę i kiedy Bill poprzysiągł,że nigdy nie stanie się religijny – od samego początku religia i duchowość stały się kwestią Wspólnoty Anonimowych Alkoholików.
Na szczęście dla wszystkich, którzy zostali umocnieni przez ten program, duchowość AA pozostaje pragmatyczna. 
Bóg jest Siłą Większą, która utrzymuje nas dzisiaj przy zdrowych zmysłach, nadzieja zaś opiera się na naszych doświadczeniach a Wiara ma odzwierciedlenie w naszym uczestnictwie na mityngach.
Ci z nas,którzy czują się dobrze w stosowaniu tradycyjnego języka na temat Boga, muszą zawsze pamiętać o tym, że inni nie czują się zbyt swobodnie; język nie jest aż tak ważny.
Natomiast to, co jest ważne dla tych, którzy są członkami naszej Wspólnoty oraz dla tych, którzy przekraczają jej próg po raz pierwszy to,żeby potrafić odkryć Nadzieję stanowiącą duchową podstawę, która przywróci im zdrowie i Pogodę Ducha. Najwyraźniej taka duchowość zachęca każdego,kto pragnie zaprzestać picia. 

 Tekst z „AA Grapevine”, Nasz pisany mityng, kwiecień, 2010 Ward Ewing 
Przewodniczący Rady Powierników USA/Kanada 
 Tłumaczył: Henryk  AA
 
Copyright ©2019 Portal Wspólnot, All Rights Reserved.Norbi
 
                                                                                           kontakt:norbi@niepijemy.pl
Liczba odwiedzin: 4526
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem